06.06.2007

Wikipedia wchodzi na wyższy poziom

Dla mnie przez te kilka lat Wikipedia była przede wszystkim projektem wspólnego tworzenia encyklopedii, a nie encyklopedią per se. Wikipedia to encyklopedia in statu nascendi, smakowicie zapowiadająca się potrawa, ale w kuchni, a nie na stole - jeszcze nie do konsumpcji. Trzeba zaczekać żeby móc w pełni delektować się smakiem. (Niektórzy to lubią "kucharzyć".)

Oczywiście istniały próby opublikowania jakiegoś rodzaju encyklopedii w oparciu o materiał zawarty w Wikipedii, z których chyba najbliższe celu są wydawane przez Niemców Wikireadery i kieszonkowe encyklopedyczne tomiki. Nie wliczam do encyklopedii wydawanie CD-ROMów czy DVD z zawartością "jak leci", bo to tylko to samo co Wikipedia, lecz w postaci elektronicznej.

Chodzi mi o to, że dla mnie prawdziwy materiał encyklopedyczny koniecznie wymaga wytężonej pracy merytorycznej, językowej i edytorskiej. Oczywiście każda encyklopedia zawiera błędy, niedociągnięcia lub nieaktualne dane, ale prawdziwe encyklopedie mają jakiś ujmujący look and feel.

Drugą ważną cechą jest zbliżanie się do osiągnięcia celów Wikipedii:

Imagine a world in which every single person on the planet is given free access to the sum of all human knowledge. That's what we're doing.

Powstają wartościowe i pożyteczne inicjatywy, które wbrew krytyce Wikipedii pozwalają zachować optymizm, że to co robimy ma sens. Światełko w tunelu dla utrudzonych i tracących wiarę w sens swojej mozolnej pracy Wikipedystów. Encyklopedia z misją i jest się czym pochwalić przed światem:

Żeby tak po polsku.... Sursum corda.

Brak komentarzy: